[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Darth Alien
Die for the Swarm !
Prolog : Dziecko Roju
Na spalonej powierzchni Char stoi samotna postać . To Zerg . Królowa Roju - Sarah Kerrigan. Ma przymknięte oczy . Po chwili wokół niej - zewsząd - rozlega się głos :
- Królowo ! Na planecie Galadria , jakieś 10 lat świetlnych stąd , jest mała kolonia - Katerina . Tam mnie znajdziesz . Chcę być Zerg’iem . Służyć Rojowi i Tobie . Przybądź , a będę na Twe usługi . Jak widzisz , jestem na tyle potężnym telepatą , aby przesłać Ci mój sygnał . Jeśli raczysz mi pomóc , nie pożałujesz . Będę czekał .
- Stój ! - rozkazuje Kerrigan - Jak mnie odnalazłeś ?
- Nie ma rzeczy niemożliwych . A to kolejny dowód , że jestem wart Twego zainteresowania . Królowa musi dbać o kolejnych poddanych .
W tym momencie Kerrigan budzi się ze snu . Nawiązuje łączność z gubernatorem Katerin’y .
- Wiesz , z kim rozmawiasz , mały człowieczku , więc słuchaj - w twojej zapyziałej kolonii jest ktoś , kto mnie interesuje . Dasz mi go . To jeden z twoich Ghost’ów . Nazywa się Paul Logan .
- Więc mu się udało ?
- Co ? O czym ty mówisz ?
- To nie twój interes , Kerrigan . Pilnuj swoich spraw , bo możesz gorzko pożałować !
- Już się boję . Słuchaj - dasz mi to , czego chcę albo marnie skończysz . Zetrę na pył tę twoją dziurę !
- Kerrigan , ty zerg’owska ... Nie odważysz się !
- Zaraz się przekonamy ! Spotkamy się wkrótce .
Królowa Ostrzy nawiązała kontakt z Cerebrate’em , którego pozostawiła jako jedynego po zabiciu Overmind’a . Wydała jasny rozkaz - zniszczyć kolonię Katerina . Zabrać stamtąd jedynie kandydata na dowódcę Miotu i przetransportować do Głównego Odłamu Gniazda na Char . Tam odbędzie się przemiana i odrodzenie w Roju jako Zerg .
Cerebrate Rahn otworzył bramę nadprzestrzenną . Setki Mutalisk’ów , Guardian’ów , Devourer’ów i Overlord’ów pełnych wojska wkroczyły do hiperprzestrzeni . Tuż za nimi Cerebrate . Kerrigan stała na platformie kosmicznej , orbitującej wokół Char i patrzyła , jak jej wojska lecą ku nowym podbojom . Sama została wchłonięta do wnętrza Overlord’a i również wleciała w ten sposób do bramy.
Galadria to senna , niewielka planetka , mniejsza od Ziemi , ale o bardzo podobnej atmosferze . Kolonia Katerina została założona jeszcze przed czasami Konfederacji . Planeta leżała w bardzo spokojnym sektorze , więc nigdy nie miała orbitalnych platform obronnych czy systemów obrony planetarnej . Cała planeta porośnięta jest bujną dżunglą . 80% powierzchni Galadrii stanowi woda . Planeta , mimo , że dotknięta ręką człowieka , pozostała nieskażona . Katerina jest małą kolonią położoną na wyspie równikowej . Właściwa część kolonii to same sklepy , zabudowania mieszkalne , fabryki i tym podobne budynki . Tylko rzadko można spotkać koszary dla Marines czy ich samych , a wieżyczki przeciwlotnicze stanowią prawdziwą rzadkość . Miasteczko żyje z portu kosmicznego , gdzie odbywa się handel . Jednak Katerina nie jest mimo wszystko zupełnie bezbronna . Wokół wyspy, na której znajduje się właściwa część kolonii , został usypany sztuczny wał , na którym mieszczą się budowle wojskowe i cała obrona przeciwlotnicza . Takie kroki zostały przedsięwzięte po spaleniu przez Konfederację planety Korhal , co praktycznie zapoczątkowało Rebelię Mengsk’a .
Wkrótce po wylocie sił zerg’owskich z Char , ponad Galadrią otworzyło się wyjście bramy hiperprzestrzennej . Z tej szczeliny zaczęły wylatywać kolejne zerg’owskie jednostki latające . Całe mrowie trzepoczących skrzydłami mimo próżni Mutalisk’ów , szybujących majestatycznie , powoli Guardian’ów i sunących w kierunku planety Devourer’ów wydostało się z zagięcia przestrzeni . Na końcu Overlord’y , lecące powoli , niosące wojska lądowe . Wkrótce pierwsze Mutalisk’i weszły w atmosferę Galadrii , jednocześnie kierując się na Katerinę . Pomarańczowe , podłużne ciała Mutalisk’ów przecinały powietrze . Potwory skrzeczały i trzepotały wielkimi , niebieskimi , błoniastymi skrzydłami . Guardian’y , niczym wielkie kraby , lekko się chybocząc leciały powoli nad powierzchnią wody . Tuż przed nimi Devourer’y ,zgięte wpół i poruszające małymi skrzydłami . Overlord’y odbijały się w gładkim lustrze wody . Ich , przypominające wielkie mózgi , ciała powoli sunęły do przodu . Ich mackami poruszał wiatr , a oczy na czółkach wciąż badały otoczenie . Na planecie właśnie wschodziło lokalne słońce . Nikt nie spodziewał się ataku . Dopiero kiedy kiedy jeden z wartowników na wieży obserwacyjnej dostrzegł dziwne kształty na tle czerwonej tarczy dziennej gwiazdy , wszyscy zrozumieli , co się dzieje . Zajęli pozycje i zamarli w bezruchu i przerażeniu . Zerg’owie także zatrzymali się w powietrzu . Piloci myśliwców wystartowali . Wiedzieli , że nieliczne Wraith’y i Valkyri’e nie powstrzymają tej inwazji , ale mieli nadzieję ją opóźnić , dopóki nie nadlecą Krążowniki z oddalonej bazy wojskowej . Maszyny Imperium Mengsk’a ruszyły ku oddziałom Zerg’ów . Jednak dowodzący Cerebrate , który osiadł niedaleko na brzegu w dżungli , skrupulatnie przeprowadził atak . Na nadlatujące terrańskie maszyny , Devourer’y zaatakowały swoim kwaśnym jadem powodującym korozję , spowalniając i niszcząc wiele z nich . Pozostałe zostały strącone przez szwadrony Mutalisk’ów. Nieliczne myśliwce zawróciły do bazy z poważnymi uszkodzeniami . Tymczasem pierwsi Zerg’owie przylecieli bliżej do pierścienia obronnego Kateriny . Przywitały ich salwy z automatycznych wieżyczek ziemia-powietrze . Kilka Mutalisk’ów zostało zranionych , ale nie było żadnych strat . Terranie zrozumieli , że to dopiero zabawa Kerrigan , kiedy Zerg’owie wycofali się poza zasięg rażenia wież . Wtedy bliżej podleciała latająca artyleria - Guardian’y , które mogły niszczyć wieże spoza ich zasięgu . Żołnierze desperacko zwoływali mechaników , aby na bieżąco naprawiać straty . Eskadra Guardian’ów zawisła w powietrzu i już po chwili oddała pierwszą salwę . Kolejne wieżyczki płonęły , mechanicy i SCV’y uwijali się jak w ukropie . Guardian’y wyrąbały przerwę pierścieniu obrony przeciwlotniczej Terran . Wybuchy instalacji rwały na strzępy mechaników , którzy nie zdążyli uciec . Zewsząd padały rozkazy , ale w tym zamieszaniu wszyscy zdali się na swój instynkt . Guardian’y wleciały w sam środek bazy i kontynuowały dzieło zniszczenia . Tuż za nimi Mutalisk’i . Armia trzepoczących skrzydłami potwornych Zerg’ów przesłoniła niebo obrońcom Kateriny . Kolejni Marines ginęli od bio-pocisków Mutalisk’ów i zarodników kwasowych Guardian’ów . Medycy uwijali się przy rannych próbując nieść pomoc . Co bardziej zdeterminowani bronili się , oślepiając napastników , ale zwykle wkrótce potem ginęli . Cały teren stacji bojowej zasłany był ciałami poległych żołnierzy - - Marines , Ghost’ów , lekarzy , pilotów - oraz atakujących potworów . Straty Zerg’ów były niewielkie, ale wśród lejów po wybuchach i w ruinach koszar można było znaleźć potworne ciało Mutalisk’a , Guardian’a czy Devourer’a , skąpanego we własnej posoce . Nieliczni żołnierze nadal się ostrzeliwali , próbowali chronić w ruinach , ale wiedzieli , że to już koniec , chyba że ... Tak ! Nadzieja obrońców odżyła , kiedy szwadrony latającej śmierci niespodziewanie zawróciły . Tymczasem Zerg’owie byli niespodziewanie strącani z nieba przez potężne , dziobowe baterie laserów Krążowników Terran . Battlecruiser’y majestatycznie przecinały atmosferę , otoczone eskadrami Valkyri . Przed tymi siłami światło zaginało się w dziwny sposób . To Wraith’y . Myśliwce odpaliły rakiety wprost w mrowie Zerg’ów . Niewidzialni wojownicy zostali jednak szybko wykryci przez Overlord’y . Na niebie rozegrała się wielka bitwa . Zdziesiątkowane siły obrońców patrzyły z nadzieją na swoich kolegów za sterami myśliwców . W tym gąszczu metali i ciała co rusz błyskały lasery zamontowane na Krążownikach . Kolejne zerg’owskie Mutalisk’i z dzikim skrzekiem spadały w otchłań oceanu lub prosto do dżungli . Jednak Kerrigan najwyraźniej pomyślała o wszystkim , gdyż po chwili z charakterystycznym , cienkim piskiem nadleciały Scourge i kilka Królowych . Rozpylona przez te ostatnie na siłach Terran zielona wydzielina Ensnare spowolniła ludzką armadę na tyle , by latające miny - Scourge - dotkliwie uszkodziły bądź strąciły większość jednostek terrańskich . Spadające Battlecruiser’y pogrzebały w gruzach resztę obrońców i zniszczyły doszczętnie instalacje obronne . Nadal potężna flota powietrzna Zerg’ów zwróciła się w stronę Kateriny . Jej mieszkańcy mogli z dala obserwować zmagania wrogich sobie sił i tylko domyślać się , po co przylecieli Zerg’owie . Teraz wszystko było jasne - kolonia miała zostać zniszczona . Gubernator tymczasem starał się ściągnąć jak najszybciej pomoc z innych baz .
- Korpus Marines nie wystarczy do obrony . Trzeba ściągnąć lotnictwo . - rozkazywał swoim doradcom - Musimy obronić Katerinę ! I natychmiast uwięzić tego Logana ! Nie wiem czemu , ale to z jego powodu Zerg’owie tu są .
Tymczasem kolejne latające potwory nadciągały , zasnuwając niebo nad kolonią . Nieliczni wojskowi próbowali obsługiwać stare systemy obronne , ale zostały one szybko unieszkodliwione . Kiedy Zerg’owie znaleźli się nad miastem , rozpoczęła się prawdziwa masakra . Overlord’y desantowały całe oddziały Zergling’ów , Hydralisk’ów , Ultralisk’ów , Defiler’ów i zainfekowanych Terran , którzy wysadzali całe dzielnice , grzebiąc pod gruzami cywilnych i wojskowych mieszkańców miasta . Zerg’owie pustoszyli kolonię , ale , zgodnie z rozkazem ominęli pałac Gubernatora i budynek , gdzie więziony był Logan . Temu udało się uciec na wolność korzystając z powstałego chaosu . Zabił wartownika i wyszedł spokojnie z budynku , a dalej oddział Hydralisk’ów odprowadził go przed oblicze Kerrigan . Królowa stała , otoczona płonącymi ruinami , napawająca się swym kolejnym chwalebnym zwycięstwem . Zwróciła się do przyprowadzonego Ghost’a z satysfakcją w głosie :
- Chcesz służyć Rojowi ? To wprost niebywałe ! Jesteś chyba pierwszą istotą , która z własnej woli zostanie Zerg’iem .
- Ty , o Pani , zostałaś zmieniona wbrew własnej woli .
- Ale nie wiedziałam , jakie to cudowne uczucie . Podoba mi się to , czym się stałam .
- A mnie podoba się to , czym się stanę .
- Dobrze więc . Kiedy skończę z tą kolonią , zostaniesz zabrany do głównego gniazda , gdzie twoje geny dołączą do Roju . Ale najpierw ... Hydralisk’i ! Przyprowadzić mi tu Gubernatora tej wyspy !
Kerrigan wydała z siebie dziki ryk . Na ten znak Torrasque , który stał za jej plecami , ruszył przez ruiny do pałacu naczelnika kolonii . Niszcząc wszystko na swojej drodze , potężny Ultralisk z rykiem dopadł do ściany budynku i zaczął ją niszczyć silnymi kłami . Tuż za nim czekało stado Hydralisk’ów . Po krótkiej chwili wygrzebały na pół przytomnego Gubernatora wyspy i z sykiem przytargały go przed oblicze Królowej Roju .
- Mówiłam ci , że przyjdę i zmiotę na pył tę twoją zapyziałą kolonię . - powiedziała ze złością Kerrigan
- Zabiłaś dziesiątki ludzi - niewinnych , aby zabrać tego ... Tego ... Zdrajcę ? Jesteś chora !
- Nie , ale ty - jesteś martwy ! - to mówiąc , Królowa ścięła mu głowę swoimi ostrzami
Siły Zerg’ów ponownie wzbiły się w powietrze i skierowały się do nadal otwartego warp’u . Wkrótce po wyjściu przez nich z atmosfery , na miejscu rzezi pojawiły się pierwsze , spóźnione oddziały , wezwane na pomoc . Wśród gorejących ruin zrozpaczeni Marines znajdowali zmasakrowane zwłoki rodziny i przyjaciół . Powoli przybywały kolejne oddziały z okolicznych baz , a niemym świadkiem ich pojawienia się zawsze była głowa Gubernatora zabitego przez Kerrigan .
Tymczasem Zerg’owie dotarli już do spalonej powierzchni Char , gdzie Logan - nowy dowódca Miotu - był przygotowywany do przemiany w Zerg’a . Wkrótce potem Kerrigan z dumą i spokojem obserwowała , jak rozwija się nowy Chrysalis , a w nim potężny i wierny sługa Roju i swojej Królowej.
Część I : Hybryda
Kilka cykli lokalnego słońca później Chrysalis otworzył się . Z jego wnętrza wyszła nowa istota. Nowy , potężny Zerg . Wysoki mężczyzna , według standardów Terran - młody - ok. dwudziestu kilku lat . Jego wyraźne rysy idealnie pasowały do zmienionej po mutacji w Zerg’a twarzy . Dobrze zbudowane ciało pokryte było organiczną substancją - czymś w rodzaju skafandra - jak u Kerrigan . Królowa osobiście przywitała nowego poddanego . Logan stanął naprzeciw władczyni Roju i klęknął przed nią . Pierwszy hołd złożony przez nową siłę Gniazda . Kerrigan zabrała swojego nowego sługę do Głównego Ula , gdzie już czekało zadanie .
- Ta misja ma cię sprawdzić . Jak dobrym jesteś przywódcą i ile musisz się jeszcze nauczyć . - powiedziała Królowa
- Słucham , moja Pani .
- Jakiś czas temu straciłam kontakt z jednym z odłamów Gniazda na księżycu Tarsonis . Kontakt po prostu się urwał . Nie wyczułam śladów Protoss’ów czy Terran . Teraz jednak połączenie z kolejnym Ulem zostało przerwane . Udamy się więc na Tarsonis , aby dowiedzieć się , co się stało .
- „ My ” , Pani ?
- Będę ci towarzyszyć .
- Nie zawiodę !
- Liczę na to .
Tak więc Królowa Ostrzy i Logan , zabrawszy ze sobą niewielką flotę Mutalisk’ów wyruszyli w kierunku Tarsonis , aby odnaleźć przyczynę dziwnego zaniknięcia łączności między dwoma tamtejszymi Gniazdami , Głównym Ulem . Tymczasem na powierzchni planety wylądowały niewielkie siły ekspedycyjne Protoss’ów . Zealot’ci po zdesantowaniu w zielonej dolinie Tarsonis zaczęli przygotowywać bazę wypadową . Nie podejrzewali , że , podczas gdy oni wznoszą kolejne instalacje , kilka kilometrów dalej znajdował się jeden z zaginionych Uli .
Wkrótce siły Kerrigan wylądowały w jednym z kanionów , którymi poprzecinana była okolica . Wyruszyli , wśród bujnej , podzwrotnikowej roślinności , jaką cechowała się cała Tarsonis . Pnącza i liany zwisały po brzegach wąwozu , którym szli . Udali się w kierunku południowym - do najbliższego z zagubionych Gniazd . Królowa i Logan szli w milczeniu , zastanwiając się , co też się mogło wydarzyć. Pierwsza przemówiła Kerrigan .
- Dlaczego chciałeś przystąpić do Roju ? To raczej niecodzienna decyzja .
- Ludzie są z gruntu źli i prymitywni - przynajmniej w większości . Wyborem byli jeszcze Protoss’i , ale dopiero Jim Raynor zawarł z nimi prawdziwe przymierze .
- Byłeś w oddziałach Raynor’a ?
- Tak . Od początku należałem do Synów Korhal’u - tak , jak Ty , Pani . Później , wraz z grupą bardziej honorowych i inteligentnych Rebeliantów , uciekłem do sił Raynor’a . Tam miałem szansę zostać kimś w rodzaju człowieka - Zealot’a .
- Stąd twoja niezwykle silna moc ?
- Tak . Tassadar odkrył kiedyś , że posiadam duży potencjał siły psionicznej , ale do tej pory program Ghost tylko je zahamował . Pomogli mi ukierunkować te moce i nad nimi zapanować , gdyż kiedyś mogłyby dosłownie wybuchnąć z całym swoim impetem . Poznałem też pewne tajniki mocy Dark Templar’ów . Byłem przez jakiś czas , choć pewnie trudno w to uwierzyć , jednym z Templariuszy . Ale wkrótce zrozumiałem , że nawet wśród Protoss’ów zdarzają się tacy jak choćby Aldaris i inni gorliwi wyznawcy Khala i członkowie Conclave . Dlatego odszedłem i postanowiłem znaleźć swoje miejsce w Roju .
- Intersująca historia . Ale wróćmy teraz do celu misji ... Wezwałam wsparcie z najbliższego Hive’u . Te Ultralisk’i powinny czekać na polanie , kilkadziesiąt minut drogi tym wąwozem .
Po kilku minutach doszły ich potworne wrzaski Ultralisk’ów i syki Hydralisk’ów . Pobiegli więc wraz ze swoją strażą . Na polanie , gdzie powinny czekać posiłki pełno było wielkich , jakby mamucich ciał - Ultralisk’i leżały w kałużach własnej posoki . Rozpłatane ciała Hydralisk’ów i ślady ich pocisków- - ostrzy , wskazywały na zażartą walkę . Jednak nigdzie nie było śladów napastników , a te potężne oddziały nie poległy walcząc między sobą ... Logan z pewnym przerażeniem patrzył na to , co zastali : szczątki Ultralisk’ów - porozrywane na kawałki , z połamanymi potężnymi ciosami , którymi mogły pociąć najsilniejszą Protoss’ką instalację . Martwe Hydraliski , również niemal poćwiartowane i nigdzie ani jednego ciała ewentualnego napastnika . Po chwili jednak Logan skoncentrował się i wraz z Kerrigan zaczął psycho - sondą badać otoczenie .
- To niemożliwe ! - powiedziała na koniec Królowa - Wzorzec energetyczny pasuje do Zerg’a , ale taka walka nie obeszłaby się bez strat . A tu są tylko moje dzieci .
- O Pani . Ale wszędzie jest silna emanacja Psi . To by wskazywało na Protoss’ów . Może tu byli wkrótce po tym lub ...
- Nie ! To nie może być prawda ! - krzyknęła Kerrigan
- Co się stało , Królowo ?
- To musiała być jedna z Hybryd Duran’a ! Ale przecież Zeratul go zabił , a Protoss’i podobno znaleźli i zniszczyli wszystkie , które rozsiał !
- Słyszałem o tym . Podobno obiecał , że nikt nigdy nie znajdzie wszystkich , dopóki się nie obudzą i nie zniszczą znanego nam Wszechświata . Ale Hybryda musiała się dopiero obudzić . Jest jeszcze słaba . Skoncentruj się , o Pani . Czy czujesz ? Śledząc linie energii Psi napastnika , można się przekonać , że kiedy odchodził , jego emanacja była coraz słabsza , a więc sam był u kresu wytrzymałości .
- Masz rację . Ten stwór jest jeszcze słaby , chociaż bardzo potężny w swej istocie . A więc gdzieś tu musi być baza z ukrytą Komorą Hybrydy , która uchowała się przed atakiem Protoss’ów . Jesteśmy w wielkim niebezpieczeństwie . Jeśli nawet ta istota nie może dokonać własnej reprodukcji , to na pewno w bazie jest już przygotowywana kolejna Komora z następnym potworem . Nie tylko Zeratul rozumie , że to nam zagraża - nam wszystkim . Trzeba zniszczyć tego stwora , inaczej - on zniszczy nas .
- Tak , Królowo . Kierując się śladami emanacji Psi , możemy odnaleźć tę ukrytą bazę .
- I ją zniszczyć ! - powiedziała Królowa Roju z nienawiścią - Wezwę pomoc z najbliższej Wylęgarni .
Logan szedł pierwszy , za nim Kerrigan , otoczona przez Torrasque i Hydralisk’i . Nad nimi leciały , trzepocząc skrzydłami , Mutalisk’i . Dawny Ghost badał telepatycznie otoczenie i śledził psioniczną emanację Hybrydy .
- Moja Pani ! Sygnał jest coraz słabszy , ale ma coraz większe natężenie . Hybryda słabnie , a my jesteśmy coraz bliżej . - powiedział w pewnej chwili , po czym spomiędzy kostek jego obu dłoni wysunęły się prawie pół metrowej długości pazury ; jednocześnie Logan przeładował swój karabin Ghost’a .
- Dziękuję ci , Paul . Znajdźmy to i zabijmy !
- Tak się stanie , Królowo !
Tak więc wszyscy szli teraz maksymalnie skupieni , gdy nagle usłyszeli niedaleko przed sobą ryki i głosy walczących Zealot’ów . Ostrza Psioniczne z charakterystycznym odgłosem darły ciało jakiegoś stwora . Po chwili jednak wrzaski dawnej ofiary zostały zastąpione krzykami agonii Zealot’ów. Kerrigan , Logan i ich eskorta szybko podążyli w tamtym kierunku , lecz do tego czasu krzyki ucichły . Kiedy przybyli , zastali pobojowisko - martwi Zealot’ci , porozrywani , rozczłonkowani , zniszczone złote zbroje , wyładowane generatory pola siłowego . Ale pole walki było też zasłane niewielkimi strzępami ciała jakiegoś innego stwora . Wokoło była krew nie należąca do Protoss’kich wojowników . Emanacja Psi wskazywała na walkę z Hybrydą . Ta jednak musiała być obdarzona inteligencją na dość wysokim poziomie , gdyż , czując uchodzące siły , zaczęła uciekać .Tymczasem Logan , przeszukując pole walki , znalazł Zealot’a , który najwyraźniej jeszcze żył . Zawołał Królową Ostrzy i , używając swojej siły Psi , przywrócił Zealot’owi przytomność . Wojownik , kiedy zobaczył nad sobą twarz Kerrigan i pysk Hydralisk’a , natychmiast aktywował swoje Ostrza i krzyknął :
- Nie sprzedam tanio swojego życia , Kerrigan ! Zanim dołączę do Chwały Khala , poślę cię do piekieł!- to mówiąc , machnął uzbrojonym ramieniem w stronę Królowej , ale Logan powstrzymał jego cięcie w samą porę :
- Stój ! Nie pozwolę ci zabić Pani Roju ! Poza tym nie przyszliśmy tu , aby pozbawiać cię życia , dzielny wojowniku . Co was zaatakowało i skąd się tu wzięliście ?
- Wysłał nas tu Artanis , podejrzewając że znajduje się tu jakaś nieodkryta do tej pory tajna baza Durana ze stanowiskiem Hybryd . Poznaliśmy to po nadmiernej emanacji psionicznej w tym rejonie . Założyliśmy bazę wypadową niedaleko stąd . Obiecajcie , że nie zaatakujecie moich towarzyszy - ostrzeżcie ich przed tym , co nas spotkało ! Obiecajcie mi , a dowiecie się reszty .
- Masz moje słowo , Protoss’ie . - powiedziała ze spokojem Kerrigan - W takich okolicznościach musimy trzymać się razem .
- Dobrze więc - kiedy dokonywaliśmy tu zwiadu , napadł na nas jakiś dziwny potwór . Rzucił się na nas i zaczął ciąć moich przyjaciół . Tak więc zaatakowaliśmy go . Początkowo , kiedy mocno go cięliśmy , wydawało się , że wygramy , ale on ... zaczął nas atakować pociskami psionicznymi i szarpać pazurami. Kiedy przeładował ... nasze gen ... generatory ... pola siłowego ... nie mogliśmy już wygrać ... i wtedy... on ... uciekł ... Ostrzeżcie ... obóz ... zawiadomcie Ze ... Zeratul’a i Tassad ... ar’a ... - Zealot skonał z westchnieniem jego ciało zostało otoczone poświatą błękitnej barwy , a potem aureola przygasła - - agonia wojownika się dokonała ; jego ciało , poranione w walce , upadło bezwładnie na ziemię
- Musimy znaleźć ten obóz i wraz z Protoss’ami zabić Hybrydę , moja Pani . Ale czy on ... czy on majaczył ? Kazał zawiadomić Zeratul’a i TASSADARA ?!
- Tak . Wy , w tej zapadłej kolonii nie wiedzieliście ? Tassadar i Preator Fenix żyją .Zeratul i Artanis , przy pomocy świątyni Xel -Naga i energii Mrocznych Templariuszy , ożywili ich . - odpowiedziała Kerrigan - Ale teraz czas znaleźć Protoss’ów . Chodźmy .
Obóz sił ekspedycyjnych Protoss’ów położony był w malowniczej dolinie . Pnącza zwisały ze ścian kotlinki , a wokoło rosły bujne drzewa . Wśród krzaków przemykały spokojne , choć zdziwione widokiem przybyszów Bengalaas’y . Te , przypominające dzikie koty , stworzenia nagle ze strachem uciekły Protoss’i spokojnie wykonywali w bazie swoje zwykłe czynności . Tymczasem od strony lasu , gdzie pierścień Działek Fotonowych został ograniczony do minimum , nadciągała po cichu niemożliwa do zidentyfikowania istota . Z szlestem liści i gałązek , wielki kształt zbliżał się do obozu wojowników . W momencie , kiedy potwór wychynął z lasu i podkradł się do bazy Protoss’ów , odezwał się drwiący głos Królowej Roju :
- Dzielni protoss’cy wojownicy . Jesteście wyjątkowo nierozsądni - pozostawiać niezabezpieczoną ukrytą drogę przez las . Gdyby tam - wskazała na istotę za plecami Protoss’ów - znajdowało się więcej moich Ultralisk’ów i chciałabym was zabić , zrobiłabym to .
W tym momencie tuż koło Kerrigan stała się widoczna postać Mrocznego Templariusza .
- Nie mów hop! , Kerrigan . Moi zwiadowcy wytropili cię już dawno i w każdej chwili mogli was zlikwidować . - powiedział spokojnie Templar
- To ty nie mów hop! - ucięła Królowa Zerg’ów z satysfakcją i wskazała na Logana , który właśnie się zdecloak’ował w pewnej odległości za plecami Protoss’a - To mój nowy dowódca Miotu odnalazł was i miał cały czas na oku .
- I na muszce ! - dopowiedział Logan , chowając pazury
- Ale nie jesteśmy tu po to , aby się bić . Wasz oddział rozpoznawczy został niedawno doszczętnie rozbity , a wszyscy jego członkowie zabici . - mówiła chłodno Kerrigan
- Przez twoich Zerg’ów ?! - krzyknął któryś Zealot
- Tak , Protoss’ie - powiedziała z ironią Królowa - i przyszłam się wam pochwalić ! Oczywiście , że nie przeze mnie ! To Hybryda . Najpierw najprawdopodobnie zniszczyła dwa moje Ule na tej planecie , a potem całe tuzin Hydralisk’ów i Ultralisk’ów , jakie na mnie czekały . Uciekła , ale miała jeszcze siłę zniszczyć wasz oddział .
Podczas , gdy Kerrigan opowiadała przywódcy Protoss’ów całe zdarzenie , Logan , wraz z Zealotami poszedł odebrać wsparcie , jakie miało nadejśc dla Królowej . Szli w milczeniu przez dżunglę , wokół nich szumiały drzewa o poskręcanych pniach oplecionych lianami . Bengalaas’y uciekały z pomrukiem niezadowolenia , kiedy ich zobaczyły . Wkrótce znaleźli się na małej polanie . Zaczęli się niecierpliwie rozglądać . Jeden z Zealot’ów zauważył , że jeśli będą tak dalej czekać na posiłki z Wylęgarni Kerrigan , to umrą ze starości zamiast chwalebnie zginąć w boju lub zniszczyć Hybrydę . Na to Logan tylko uśmiechnął się pod nosem i strzelił palcami . W tym momencie pod okutymi stopami Zealota poruszyła się ziemia . Protoss upadł , a spod powierzchni gruntu wynurzył się Lurker . Tuż po nim kolejni Zerg’owie wykopali się spod ziemi , a z krzaków wychynęły Ultralisk’i . Z takimi siłami ruszyli z powrotem do bazy Protoss’ów . Kiedy się pojawili , Kerrigan natychmiast sformowała grupy swoich poddanych i wydała stosowne rozkazy . Protoss’i już czekali , gotowi do wymarszu . Oddziały Zealot’ów , Dragoon’ów , Dark Templar’ów i Archon’ów , wspomagane Wysokimi Templariuszami i Reaver’ami , zgodnie z decyzją Zeratul’a , zostały oddane pod komendę Kerrigan i po zniszczeniu bazy z Hybrydą , miały wrócić na odbudowywane Aiur . Tak więc ponownie zjednoczone siły Protoss’ów i Zerg’ów wyruszyły przeciw tworowi Duran’a . Logan prowadził grupę jako zwiadowca wraz z oddziałkiem Mrocznych Templariuszy . Miał tylko nadzieję , że Hybryda nie zdąży odzyskać sił przed ich atakiem . Wydawało mu się , że takie myśli dręczyły ich wszystkich . Jedno było pewne - jeżeli im się nie uda , to Wszechświat będzie zagrożony bardziej niż przez Zerg’ów. Jeśli nie oni , to już nikt inny ...
Tymczasem gdzie indziej , u celu wędrówki zjednoczonych sił , w bazie Terran omamionych przez Duran’a , panowało wielkie ożywienie . Hybryda się obudziła i to był przełom . W Centrum Dowodzenia ukrytym w dżungli naukowcy studiowali wykresy i diagramy . Krzątali się wokół Komory Hybrydy i podłączali aparaturę pomiarową . Emanacja energii Psi była minimalna . Hybryda ledwo wróciła do Centrum , gdzie zamknięto ją w przygotowanej jeszcze przez Duran’a Komorze . Organizm był wyczerpany i z każdą chwilą ubywało Psi , a oprócz tego rany zadane przez Zealot’ów okazały się poważne . Jednak Komora była przygotowana filtry Psi normowały poziom tej energii w organizmie potwora . Substancja , w której zanurzone było jego powtórnie zahibernowane ciało , leczyła je z ran . Biolodzy mieli jednak jeszcze spore wątpliwości . Potencjał Hybrydy jest wielki , a ona sama jest , jeśli nie teoretycznie niezniszczalna, to przynajmniej najwytrzymalsza , jaką znał kiedykolwiek Wszechświat . Tak pod względem fizycznym , jak i psionicznym . Jednak tuż po obudzeniu , emanacja Psi , od której uzależnione jest życie Hybrydy , była niezwykle niestała i wraz ze wzmożonym wysiłkiem drastycznie się obniżała . Dlatego nie mogli pozwolić jej jeszcze na zbyt długie przebywanie bez regeneracji .
Baza umieszczona była na małej , ukrytej polance . Centra Naukowe i laboratoria były otoczone pierścieniem Koszar i fabryk . Nad niewielkim lotniskiem unosił się niewidzialny Wraith . Wokół zabudowań stały wieżyczki , bunkry i artyleria , zdolna zniszczyć z wielkiej odległości każdy namierzony cel . Po najbliższym obszarze porozstawiani byli zwiadowcy - patrole Marines i Ghost’ów . Wśród zarośli trudno było wypatrzeć wroga , a ciągła czujność i rutyna nudziły żołnierzy . Wielu z nich , zamiast czuwać , po prostu gawędziło i , ewentualnie , strzelało do zwierząt , mimo że było to zabronione . Do jednej z takich grupek , położonej na uboczu , podszedł Logan i dwu Dark Templars . Niewidzialny Zerg błyskawicznie chwycił jednego z Duchów za szyję i jedną ręką skręcił mu kark . Pazurami drugiej dłoni przebił zwiadowcę na wylot i szybko zasłonił mu usta . W tym samym momencie usłyszał cichy jęk z kilku gardeł naraz i charakterystyczny szelest Warp Blades Mrocznych . Z ponurą satysfakcją Logan zaciągnął ciała zabitych dalej w krzaki . Wraz z Protoss’ami podczołgał siębliżej linii obronnych . To był już któryś z kolei patrol , który tak załatwili . Tymczasem , leżąc w wysokich zaroślach nadsłuchiwali - - dowódca nawoływał przez radio i trafił na jeden z rozbitych oddziałów . Po kilku nieudanych próbach rzucił tylko :
- Pewnie znowu się schlali i nie mogą przestać szczać . - po czym wrócił do sprawdzania swoich oddziałów .
„Typowa ludzka nieudolność i ignorancja” - pomyślał Logan .
- Zaczekajcie tu na mnie . - rzucił szeptem do Templar’ów i wysunął się ostrożnie na teren bazy
Cały czas skradał się pomimo niewidzialności . Podszedł do linii obronnych . „Należy jakoś zniszczyć artylerię , zanim ona wytnie nas w pień .” - pomyślał i udał się w stronę magazynu . Wszedł , minął stróża i , kierując się znakami , dotarł do składowanych materiałów wybuchowych . Stał się widzialny i zaczął wkładać po cichu kolejne ładunki do swojego pojemnika . Wtem usłyszał :
- Stać ! Zidentyfikuj się ! Łapy do góry i twarzą do mnie ! - stróż był zmęczony i zdenerwowany
Logan posłusznie odwrócił się i wysunął nieznacznie pazury z dłoni . Marines przyglądał mu się chwilę , po czym , z rozszerzonymi ze zdziwienia i przerażenia oczami , szepnął :
- O , k**** mać ! Zerg ! - żołnierz był jeszcze młody i z pewnością po raz pierwszy miał kogoś zabić , ale rozkazy były jasne . Szybko wycelował i pociagnął za spust . Seria przeszła po brzuchu Logana , rozcinając organiczną powłokę-kombinezon na jego brzuchu . Krzyknął krótko i poraził stróża pociskiem psionicznym . Kiedy cialo Marines’a upadło bezwładne i martwe na podłogę , przyjrzał mu się i powiedział :
- Przykro mi .
Popatrzył na swoją ranę . Przesunął po niej ręką i posmakował swojej krwi . „Nieważne” - pomyślał - - „Zerg’owskie ciało samo wyleczy ranę . Trzeba tylko zaczekać kilka sekund .” I rzeczywiście , po paru chwilach rana zaczęła się zamykać , a upływ krwi zmniejszył się do zera . Logan odsunął ciało żołnierza pomiędzy skrzynie i dokończył zbieranie detonatorów do ładunków wybuchowych . Kiedy miał już wszystko , ponownie się zacloak’ował i wyszedł z magazynu . Wrócił na linie obronne i zaczął umieszczać pod mobilnymi działami materialy wybuchowe . Mimo strażników , nikt go nie zauważył , gdyż trzymał się z dala od wież , które mogły go zdemaskować . Wkrótce zakończył dzieło i wrócił do czekających na niego Protoss’ów . Ruszyli , aby zameldować Kerrigan i przypuścić atak .
Królowa z niecierpliwością wysłuchała raportu swoich zwiadowców i zadecydowała o natychmiastowym ataku . Z przodu podążały Zergling’i i Ultrlisk’i . Tuż za nimi - Dragoon’y , Zealot’ci , Hydralisk’i , Raver’y i Defiler’y . Wśród nich Królowa Roju i Logan . Na końcu Mroczni Templariusze, którzy mieli uderzyć po zniszczeniu detektorów . Kiedy zbliżyli się do linii obronnych , Logan nacisnął przycisk detonatora i rozpętało się piekło . Wybuchająca artyleria zapaliła bunkry i wieże . Przerażeni ludzie biegali w tę i z powrotem , wychodzili z bunkrów i nawoływali się nawzajem . Tylko dowódcy próbowali opanować chaos wydając rozkazy , ale nic nie mogli zdziałać . Już po chwili pierwsze Ultralisk’i dopadły do bunkrów i zabudowań obronnych i zaczęły je niszczyć . Pod ciosami ich silnych kłów rozpadał się metal . Zerglingi chmarami atakowały zaskoczonych żołnierzy , siekąc ich pazurami . Kiedy Defiler’y rzuciły Plagę na zabudowania Terran , Zealot’ci , wspierani Phase Disruptor’ami Dragoon’ów , rzucili się do walki . Wtedy też wkroczyli Mroczni oraz Hydralisk’i , grupami rozbijające w pył siły Terran . Scarab’y Reaver’ów rozrywały struktury i żołnierzy . W tym chaosie , z tyłu zaatakowały oddziały Lurker’ów i Archon’ów . Te pierwsze natychmiast się zakopały i zaczęły razić Terran kolcami spod ziemi . Duchy wojenne Protoss’ów dziesiątkowały szeregi wroga . Swoimi psionicznymi falami uderzeniowymi zabijały naraz całe oddziały . Kerrigan z furią rzucała się w największy wir walki , a Logan był zawsze o krok za nią , chroniąc swoją Królową . Pewien Marine ostrzeliwał się gęsto , wraz z lepiej zorganizowanymi kolegami , mając jeszcze nadzieje na wyjście jakoś z sytuacji . Ta grupa zauważyła w pewnym momencie Kerrigan , na odsłoniętym placu . Wokół niej leżały ciała zabitych wrogów . Niewiele myśląc , zaczęli strzelać w jej kierunku - zauważyli już wcześniej , że to ona dowodzi atakiem . W tej jednak chwili zbliżył się do nich od tyłu Archon Protoss’ów . Spostrzegli to , gdy znaleźli się w jego poświecie - było już jednak za późno . Duch chwycił ich wszystkich w swoją wielką dłoń i po prostu zgniótł . Gdzie indziej wokół oficera zgromadziła się zorganizowana grupa żołnierzy - byli jak wyspa na wzburzonym morzu . Odpierali każde uderzenie wroga i , choc nie mieli szans , widać było , że są zdecydowani walczyć do końca . Logan spostrzegl to i zdecydował , że są niebezpieczni w tej fazie bitwy . Wydał telepatycznie kilka rozkazów i już po chwili , nie wiedzieć skąd , tuż za oficerem któryś z żołnierzy zobaczył załamanie światła ostzregawczy krzyk jednak nie pomógł ofierze Dark Templar’a . ten ostatni natychmiast po swoim czynie skonał , zabity seriami karabinów , jednak natychmiast po tym wokół żołnierzy pojawiły się Ultralisk’i . Otoczyły ich grupę i , siekąc na kawałki , zabijały naraz po kilku Marines . Tymczasem w jednym z ocalałych budynków kilku naukowców pod ochroną Ghost’ów uciekało w przerażeniu . Tuż za nimi szybko biegło kilka Zergling’ów . Ostatni z Duchów zatrzymał się na chwilę , czekając za rogiem na prześladowców . Kiedy Zerg’owie wypadli zza załomu , wycelował , namierzając laserem i zabił szybko jednego po drugim . Wtedy usłyszał krzyk . Odwrócił się i zobaczył naukowców i eskortę przebitych na wylot , leżących na podziurawionej , zakrwawionej podłodze . Lurker wypchnął swój kolec , przebijając Ghost’owi łydkę . Przerażony żołnierz zaczął uciekać , jednak tuż za nim pojawił się Zealot , który z rozmachem odciął mu głowę . Tymczasem na zewnątrz walka dobiegała końca . Nieliczni młodzi żołnierze woleli się poddać niż zginąć , jednak cała baza stała w płomieniach . Szczątki żołnierzy , ro...
[ Pobierz całość w formacie PDF ]Pokrewne
- Home
- Aleksandra Ruda - Odnaleść swą drogę, ebooki, Wersje , Aleksandra Ruda, Obca Krew 01 Odnależć swą drogę
- Album rodzinne Jana Lechonia, Ebooki, autorzy, K, Kosiński Józef Adam, Album rodzinne Jana Lechonia
- Alex Joe - Lądujemy 6 czerwca, Ebooki, A, Alex Joe
- Allen Louise - Skandaliczni Ravenhurstowie 05 - Król sceny, ! EBOOKI, A, Allen Louise
- Allegrowy super sprzedawca - fragment, == Darmowe ebooki ==, Darmowe fragmenty
- Alicja w krainie czarow - CARROLL LEWIS, ebook txt, Ebooki w TXT
- Aleksandra Tomaszewska-Adamarek tworzenie stron www. ilustrowany przewodnik full scan, moje ebooki
- Alfred Hitchcock - Przygody trzech detektyw�w 09 - Tajemnica potwora z Sierra Nevada, EBOOKI 4
- Alfred Hitchcock - Nowe przygody trzech detektyw�w 14 - Noc ognistych demon�w, EBOOKI 4
- Alchemik - Paulo Coelho, książki
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- smakujzapachy.keep.pl